poniedziałek, 21 kwietnia 2014

26.Guche i nie­czułe groźby biorą z nas przykład.

 Sam 

 Nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam!Pobiegłam szybko do pokoju tak szybko jak to było możliwe.Kiedy z entuzjazmem zamknęłam drzwi Niall poderwał się z łóżka.
 -Co się stało?-spytał zaskoczony moim humorem.
 -Poszłam do Mili i Harrego bo ich nie widziałam od rana i zgadnij co widziałam!-zaśmiałam się tańcząc z radości.-Byli nadzy!W łóżku!
 -Czekaj chwila.-zatrzymał mnie,łapiąc za ramiona.-Chcesz powiedzieć,że oni...
 -Kochali się ze sobą!-wykrzyknęłam uradowana.-Jestem lepsza niż swatka!
 -Nasze dzieci cię zabiją jeżeli będziesz im tak robiła.
 -Będą mi za to dziękować.Będę zajebistą matką!-oburzyłam się po czym doszło do mnie to co powiedział.-Chcesz mieć ze mną dzieci?-zapytałam już spokojniej patrząc w jego niebieskie tęczówki.
  -Oczywiście że tak. - odparł uśmiechając się. -Chce z tobą mieszkać, mieć dzieci, zestarzeć się. Tylko z tobą. - powiedział całując mnie w czoło.
-Kocham cię. - mruknęłam.
-Ja ciebie też. - zaśmiał się podrywając mnie do góry i kierując się w stronę łóżka.
-No chyba nie. - zaprzeczyłam.
-Cicho bądź. - odparł i rzucił mnie na łóżko. W tym samym momencie drzwi od naszego pokoju otworzyły się i weszli do niego Mila i Harry
.
 -Chyba przyszliśmy w złym momencie.-powiedział brunet na którego policzkach pojawił się lekki rumieniec jednak po tonie jego głosu stwierdziłam,że był rozbawiony.
 -Poczekaj możemy zostać jeszcze przez chwilę?-zapytała Mila chłopaka po czym dodała patrząc na nas.-Nie wzięłam pornoli z domu.
 -Robię to co ty.-odgryzłam się wstając z łóżka.
 -Idziecie z nami na plaże?-zapytał Loczek obejmując moją siostrę za biodra.Jego ręka było stosunkowo za nisko.Niall nigdy nie obmacywał by mnie przez cały czas!
 -A będziecie się całować?-zapytałam a po chwili poczułam wzrok wszystkich na sobie.-No co?Chce uwiecznić dzień w którym jesteście razem.
 -Jezu.-pokręcił głową Niall z niedowierzaniem.Uderzyłam go łokciem w brzuch,żeby siedział cicho. 
 -Mogę zaproponować zakupy?-zapytała Mila.Tym razem wzrok wszystkich spoczął na niej.-No co?-dodała.
 -Czy z tobą wszystko w porządku?-spytałam nie dowierzając.-Harry...nie uderzyła się za mocno w głowę w nocy...czy coś. 
 -Nie,po prostu nie mam ciuchów a te już mi się znudziły.-westchnęła.-Poza tym...czy ty byłaś w naszym pokoju?
 -Chciałam sprawdzić czy się nie pozabijaliście na wzajem...albo zarż...-urwałam kiedy przypomniałam sobie co powiedziała mi dziewczyna w samolocie.Domyśliła się co chce powiedzieć i zesztywniała.
 -No to zakupy! - poderwał się Niall z łóżka poprawiając koszulkę.
-Pójdę się przebrać. - warknęła Mila, a za nią udał się Harry.
-Czasem przesadzasz. - powiedział Niall patrząc się na mnie z wściekłością.
-Chciałam dob... - jęknęłam
-Tym razem ci nie wyszło. - popatrzył się na mnie z odrazą i poszedł do łazienki.
Cholera... Nie chciałam żeby tak wyszło. Powinnam delikatniej dobierać słowa. Ale liczy się fakt że Mila i Harry się pogodzili! Ucieszona tym faktem spakowałam potrzebne rzeczy do torebki i wyszłam na korytarz. Po tym wyszedł Niall, jeszcze na mnie zły. Zaraz po nim Mila i Harry, szczęśliwi, jak nigdy dotąd.
-Kto prowadzi? - spytała Mila.
-Ja. - odrzekł szybko Harry.
Popędziliśmy na dół i od razu zajęliśmy miejsca w samochodzie. Harry prowadził, Mila siedziała przy nim, a ja i Niall musieliśmy siedzieć z tyłu.
Po pięciu minutach jazdy Niall szepnął
-Kurwa, nie umiem być na ciebie zły. - po czym delikatnie mnie pocałował.
-Znów zaczynacie? - spytała Mila patrząc się nas. -Mogę to nagrać. Sekstaśma z jednym z 1D. Wow, to zrobi furrorę. - warknęła.
-Ja mogłam nagrać was.

 -Miała byś co oglądać.-zaśmiała się brunetka,podgryzając dolną wargę a przy tym patrząc na twarz Harrego.
Nie mogłam się na nich napatrzeć.Pierwszy raz w życiu zachowywali się jak...para.Normalna para.
 Podjechaliśmy pod The Water Garden i zaparkowaliśmy samochód na parkingu podziemnym.
 -Dobra to gdzie najpierw?-zapytałam patrząc na ilość sklepów w tym centrum.
 Chłopaki popatrzyli po sobie na co Mila szybko powiedziała.
  -Nie,nie kupujemy bielizny.
Popatrzyłam się pytająco na Nialla.On i takie pomysły?Co mu się ostatnio stało?
  -Lubię cię w niej oglądać.-Harry przytulił Mile od tyłu.Wyglądali naprawdę słodko.
  -Nie.-odparła stanowczo.
  Już po pierwszym sklepie wyszłyśmy z mega wielką ilością toreb.(kupiłam sobie <KLIK>,<KLIK>,<KLIK>,<KLIK> a Mila <KLIK>,<KLIK>,<KLIK>,<KLIK>)
 -Wiecie,że w hotelu dzisiaj urządzają jakiś bankiet?-zapytałam kiedy przypomniała mi się ulotka na drzwiach kiedy wychodziliśmy z budynku.

 -Czyli chcesz żebyśmy tam poszli?-spytał Niall.
 -Tak tylko...-spojrzałam na Mile.-Obowiązuje strój wieczorowy.
 -Nie ma mowy.-odparła szybko i zdecydowanie.-Nigdy wiecej.-przypomniałam sobie jak na gali została zaatakowana.Szybko odrzuciłam widok jej zakrwawionej nogi z głowy.
 -Proszę.-piszczałam jak małe dziecko.-Bądź moją siostrą i pójdź ze mną przymierzyć sukienki.
 -Nie.
 -Proszę.-nie odpuszczałam widząc jak powoli gniew ulatnia się z jej ciała.
 -No dobrze, już dobrze. - jęknęła, po czym  pociągnęłam ją do najbliższego sklepu. Chwyciłam kilka sukienek, pasujących do figury Mili.
-Przymierzasz to. - powiedziałam władczo rzucając w nią kilkunastoma sukienkami gdy chłopaki weszli do sklepu.
-Naprawdę ona to przymierza? - prychnął Harry.
-Tak. - jęknęła.
-Pomóc ci? - Spytał Harry uśmiechając się.
-Sama sobie dam radę. - pocałowała go.
-A ja tob.. - zaczął Niall.
-Nie. - urwałam mu sucho i poszłam szukać sukienek dla siebie.

 Byłam w swoim żywiole kiedy wchodziłam do przymierzalni.Nareszcie Mila zachowywała się jak normalna dziewczyna,nie zabójczyni oraz jak...siostra.Moja siostra.Ten fakt tak mnie ucieszył,że z entuzjazmem zrzuciłam z siebie ubranie.
 -Cholera.-usłyszałam głos Mili z kabiny obok.
 -Ubrałaś się?-spytałam.
 -Tak.-jęknęła.-Nie każ mi wychodzić.
 Założyłam swoją sukienkę <KLIK> i wyszłam z przebieralni.Niall uśmiechnął się na mój widok i dodał:
 -Wyglądasz olśniewająco.Jak zawsze.
 -Dzięki skarbie.Mila pokaż się.
 Brunetka wyszła z przebieralni <KLIK> z kwaśną miną.Wyglądała ślicznie jednak Harry prasnął śmiechem.
 -Strzał w dziesiątkę Sam.-powiedział.-Wystarczy tylko pociągnąć za suwak i...
 -Uważaj żebym to ja za coś cię nie pociągnęła.-warknęła.  
-Mila wyglądasz pięknie! - krzyknęłam uradowana. -przymierzaj następne. -Rozkazałam.
Po tym znów obie schowałyśmy się w przymierzalni i podobnie jak przedtem znów się wynurzyłyśmy. otrzymałyśmy dużo komplementów od chłopaków, ale oni widząc do czego to zmierza krzyknęli:
-No to bierzemy te.
Zgodziłam się i wyciągnięta przez Nialla siłą ze sklepu zostałam zaciągnięta do kawiarni.

  Usiedliśmy przy stoliku,rozbawieni sytuacją w sklepie.Harry jeszcze pomagał Mili się ubrać co wiedziałam jak się skończy. 
 -Late?-spytał Niall nagle.
 -Z mlekiem,poproszę.-wyszczerzyłam się słodko dostając soczystego buziaka.
 Odprowadziłam wzrokiem Nialla kiedy poczułam na swoim ramieniu czyjąś rękę.
 -Sam,to na prawdę ty?-wzdrygnęłam się słysząc ten specyficzny dla mnie głos.Stare emocje odżyły na nowo.
 -Jai?-jęknęłam cicho,łamiącym się głosem.-Co..Co tu robisz?
 Spojrzałam na chłopaka <KLIK>.Byłam przerażona a moje ciało miało zamiar uciec.Tak bardzo chciałam żeby Niall wrócił w tej chwili.
 -Mieszkam tu.-zaśmiał się.-Wyładniałaś,skarbie.
 -Um...mam chłopaka...także.
 -Tęskniłem za tobą wiesz.Całymi dniami o tobie myślałem.
-Ale... Ja mam chłopaka już. - Jęknęłam cicho.
-Szybko się pocieszyłaś. - warknął, a ja modliłam się w duchu żeby Niall wrócił.
-Możemy spróbować jeszcze raz, skarbie. - powiedział władczym tonem.
-Ja nie chce.
-Słucham? - zapytał ze śmiechem.
-Ja NIE chce. - powiedziałam z naciskiem, po czym zobaczyłam jego rękę lecącą w kierunku mojej twarzy. Pisnęłam, ale w ostatniej chwili oprzytomniał.
-Chyba nie chce powtarzać starych wydarzeń. - warknął agresywnie. Stare uczucia wróciły. W tym momencie zmarnowałam wszystko. Lata u psychologa, wsparcie, otrząśnięcie się po gwałcie. Znów byłam przestraszoną dziewczynką.
W pewnym momencie usłyszałam głos Nialla. Zobaczył gdy chłopak trzymał rękę przy mojej twarzy.
-Masz jakiś problem?! - spytał agresywnie.
-To on? - parsknął Jai, a moje oczy przepełniły się łzami.

-Odpieprz się od niej.-warknął Niall.
-Wolał bym ją pieprzyć.-zaśmiał się gardłowo Jai. 
 Blondyn nie wytrzymał i wymierzył mu prawy sierpowy w szczękę.Jai tylko ścisnął swoje pięści gotowy na oddanie cioosu.
 -Przestańcie.-pisnęłam gdy zaczęli się okładać pięściami.
 -Hej,hej!-krzyknęła Mila,trzymając dłonie na torsie Nialla.-Spokojnie.-mówiła do blondyna i przerzuciła spojrzenie na Jaia.
 -Mila.-uśmiechnął się zadziornie.-Tyle czasu a ty nadal się nie zmieniasz.
 -Spierdalaj stąd,Jai.-warknęła stając twarzą w twarz z chłopakiem.-Albo sami sobie porozmawiamy. 
 -Chętnie.-zachichotał. 
 Dopiero wtedy oberwał z kolana prosto w brzuch.Ludzie znów zaczęli się na nas gapić jak na jakiś debili.
 Twarz Jeia wyrażała tylko ból ale po chwili zobaczyłam coś jeszcze.Rozbawienie.
-Nadal zadziorna.-dodał sztucznie się uśmiechając.
-Odpierdol się i od Sam i od Nialla.Rozumiesz?!-uderzyła go tak mocno,że chłopak wylądował na podłodze,skomląc.
 -Jeszcze się policzę z waszą dwójką.
 

2 komentarze: